Co do zwycięzcy to jest to mała niespodzianka ale żadna sensacja. Carapaz to bardzo dobry kolarz i świetny góral, trochę słabsze TdF (trzecie miejsce) sobie odrobił wczoraj. Gdyby się kierować czystą sympatią to Carapaz jest lubiany w peletonie no a Polacy to powinni mu pamiętać fakt, że oddał Kwiatkowi etap w Tourze. Więc ja się z jego sukcesu też cieszę. Z tymi południowcami w kolarstwie to jest tak, że to są świetne talenty ale albo wpadają na dopingu albo radzą sobie przeciętnie po początkowych sukcesach. Taki Qunitana zapowiadał się na potwora ale został zajechany i chyba nie wycisnął ze swojego talentu maksa. A Carapaz miał łatkę leniwego ale powoli buduje portfolio.
Srebro i brąz dla tych, którzy mieli walczyć o złoto chociaż tutaj trochę pomieszali się faworyci. Van Aert miał ogolić sprint ale nie przetrwać góry a tu się okazało, że Pogaćar pod górę był nieco słabszy, ale sprintował na pozomie Belga. Minimalnie wygrał Belg i to on zalicza trzecie srebro w zawodach rangi mistrzowskiej.
Dzisiaj Niewiadoma może powalczyć ale to raczej podobne szanse co Kwiatka - przy dobrych wiatrach, ale faworytki są inne.
Z tego co widzę to w pozostałych sportach dzisiaj już wszyscy nasi odpadli więc kolejny dzień bez medalu


