Swoją drogą oglądałem wczoraj ostatnie kilometry tego chodu, jakie to nudne, to ja pierniczę. Chodzą w kółko po tym mieście, jeszcze wyglądają, jakby mieli zaraz paść (Japończyk to chyba nawet zwymiotował albo miał jakiś problem, bo padł przy krawężniku na kolana, zaczął uderzać pięściami w podłoże), od oglądania aż mnie nogi rozbolały xD
Nie dziwię się, że rezygnują z tej dyscypliny, bo ja to trwa prawie 4 godziny takiego chodzenia w kółko.



