Druga połowa całkiem niezła w wykonaniu City, przeważali i prowadzili grę, brakowało błysku z przodu. Leicester z nielicznymi wypadami i gdy wydawało się że mecz zakończą karne Ake sprokurował karnego którego wykorzystał Kelechi. Trudno, nie ma co rozpaczać ale mimo wszystko żal że tego nie wygraliśmy.
C'mon CITY!!!



