toni etylko jest zawodnik z przeogromnym doświadczeniem - jest to najlepszy zawodnik w hostorii. żywa legenda snookera. Cos jak Jordan dla NBA i Tiger Woods dla golfa, jak George Michael dla Wham.Roomeczek pisze:Na Snookerze zabardzo się nie znam lecz jezeli 18 latek pokonuje 48 latka z przeogromnym doswiadczeniem to musi być naprawde dobry
tego się nie da opisać w kilku słowach - a nie chce mi sie teraz wywodzić na temat jego tytułów i osiągnięć - jest po prostu półbogiem
ma już swoje lata, cierpliwości już nie zawsze starcza, kondycja też już nie najlepsza. Przecież takie trunieje sa straszne męczące [nie ylko psychicznie] tyle rund, po kilka godzin dziennie. Cięzka robota, do tego musi być skoncentrowany przez te kilka godzin. Widziałem urywki finału wczoraj. Ding był bardziej opanowany, mial pewniejszą rękę wczoraj.
Dokonał wielkiej rzeczy - no ale w snookerze takie sensacje się zdarzają.
Dobrze, że nie stawiałem - bo postawiłbym wszystko na Davisa. Ciekawe jaki kursik był na Dinga



