ale tematem przewodnim jest przyszłość tego stołecznego klubu...po takim meczu nie można wiele dobrych rzeczy powiedzieć...na serio, wielki smutek mnie ogarniał gdy miałem wątpliwą przyjemność patrzeć na tak grający Real.....jest to chyba najbardziej widoczny objaw "upadającej" La Ligi...i chyba nie ma takiego człwieka, który by powiedział "nie, nie zależy mi na tym, żeby La Liga odzyskała swój piękny blask, nawet za cenę lepszego Realu" bo wraz ze słabsza ligą hiszpańską słabnie też pozycja europejskiego futbolu...a to już nie jest wesoła wizja..
Pozdrawiam...


