I tak, i nie.
Tak, bo to fakt, że te ostatnie cztery sezony to (z pamięci) faza grupowa -- 1/8 -- QF -- 1/8.
Nie, bo, po pierwsze, Atletico robiło w pucharach wyniki ponad stan przez większość czasu, klub pokroju Atletico nie jest w stanie utrzymać się na poziomie walki o finał LM rokrocznie.
A po drugie, Simeone stał się w ostatnim sezonie bardziej elastyczny taktycznie, gra Atletico wyglądała źle tylko w tym momencie kryzysu, gdzie grali katastrofę i zgubili 10 punktów przewagi, ale pierwsza połowa i potem końcówka sezonu to strzelanie 2 bramek na mecz, a to coś, co rzadko było grane u Cholo. Pod względem ustawienia - także, Atletico swobodnie jest w stanie operować z fałszywą 9-tką, trójką z tyłu, w hybrydowym ustawieniu - gdy Atletico było w gazie w pierwszej części sezonu rok temu to było to dobre. Już sam fakt, że oni kupili graczy o charakterystyce De Paula czy Matheusa to pokazuje, że Simeone trochę się upraktycznił.
No i przede wszystkim, Diego dalej ma smykałkę i potrafi zrobić z Marcosa Llorente top pomocnika w Europie mogącego grać na 4-5 pozycjach, a Angel Correa nieoczekiwanie wchodzi na europejski poziom, a dopóki Simeone wyciąga ze swoich graczy 110%, dopóty Atletico będzie się liczyć.
Nie wiem czy w następnym sezonie, bo jak wyżej - sukces w Europie to zawsze kwestia farta, złapania formy, często dobrej drabinki, ale Atleti dalej jest groźne, a na papierze wyglądają świetnie.



