Trudno będzie mi napisać o czymś co nie miało miejsca, ale od czego ma się bujną wyobraźnię
2.Opowiedź coś o sobie (co robisz w czasie wolnym, jakiej muzyki słuchasz itp.)
Ostatnimi czasy niestety tego wolnego czasu jest coraz mniej, ale odpowiedni hierarchia wartości pozwala mi zagospodarować sobie trochę czasu na rozrywkę. Mówiąc wprost wiem kiedy zrezygnować ze szkoły i nauki
Jeszcze 2 lata temu więcej czasu spędzał na czytaniu książek. To świetna sprawa, ale niestety pochłaniająca sporo czasu.
Teraz wolne chwile staram się spędzać poza domem, ale nie zawsze jest to dobra opcja. Lubię postać z kumplami pod blokiem, ale naszym ogarniętym paranoją państwie nie jest to dobrze postrzegane.
Sporo siedzę na forum chociaż przeważnie w czasie mojej obecności na stronce robię jeszczę wiele innych rzeczy. Muzyki słucham w zasadzie bez przerwy. Winamp działa 24 na dobę. Oczywiście słucham naszego rodzimego HH. Jestem jednak dość wybredny w tym temacie i całkiem sporą grupę wykonawców omijam szerokim łukiem. Zdarza mi się słuchać czegoś innego niż HH, ale to sporadycznie raczej.
Lubię sobie wpaść do pubu na meczyk. To jest zawsze genialna sprawa. Wczoraj przy okazji meczu Barca też było zajebiście. We wtorek kolejny wypad się szykuje.
Często można mnie spotkać również w lubelskich dyskotekach. Do niedawna bywałem przynajmniej raz w miesiącu. Póki co jest przerwa, ale to stan przejściowy.
Telewizji nie oglądam praktycznie wcale od kilku lat. Ograniczam się do 'Wiadomości', 'Informacji' i innych 'Faktów'. Czasem mogę skusić się na jakiś ciekawy reportaż i to chyba tyle jeśli chodzi o TV.
Ogólnie to pytanie jest zbyt rozległe. Jak komuś naprawdę zależy na tego typu informacjach to niech się odważy kiedyś podbić na GG. Kilka osób się odważyło to zrobić i chyba nie żałują.
3.Jak zaczęła się u Ciebie fascynacja Barceloną ("dumą katalonii")? Ile już trwa?
W zasadzie to wszystko zaczęło się w 1997 roku. Pierwszym spotkaniem Barcy jakie oglądałem był finał Pucharu Zdobywców Pucharów z PSG. Francja 98' to była pierwsza poważna impreza którą śledziłem. Wspominam o niej w kontekscie Barcelony za sprawą reprezentacji Holandii z którą sympatyzowałem a przede wszystkim jeden postaci. Patrick Kluivert był moim idolem w tamtych czasach. Zarówno on jak i paru kolegów z reprezentacji grało wtedy właśnie w Barcy. Trzeba jednak szczerze zwrócić uwagę na to, że pierwsze lata to było bardziej sympatyzowanie niż kibicowanie. Dopiero od 1999 roku zacząłem skrupulatnie pogłębiać moją wiedzę na temat drużyny. Od mniej więcej czterech lat wiem o niej w zasadzie wszystko i praktycznie żyję wraz z nią. Trudno było pogodzić mi się z odejściem Pata, ale dałem radę. To był chyba najgorszy moment w moim kibicowaniu. Porażki potrafię dobrze znosić (chociaż rok temu z Chelsea nie obyło się bez łez). Napisałbym więcej, ale jestem dzisiaj bardzo słabo dysponowany. Głowa ciężka to pisać ciężko
4.3 największe wady i zalety.
Nie lubię takich pytań bo uważam, że łatwiej to dostrzec ludziom którzy nas znają, ale podejmę wyzwanie.
Zacznę może od wad. Często zdarza mi się, że nie potrafię odmawiać w sytuacji kiedy było by to dla mnie jednak wyjście korzystniejsze. Nie kwalifikował bym tego jako zupełny brak asertywności, ale coś w tym jest. Czasem brakuje mi też pewności siebie, ale pracuję nad tym. Trzecia wada to bez wątpienia lenistwo. Jestem strasznie leniwy. Tak bardzo, że nie chce mi się nawet pisać więcej na ten temat
Zalety? Mało skromnie napiszę, że uważam się za osobę inteligentną. Ci którzy mnie znają doceniają także fakt, iż takie wartości jak przyjaźń czy miłość znajdują się na czele mojej hierarchi wartości i nigdy nie zamieniam ich na jakiekolwiek materialne pobudki. Jestem również samokrytyczny co uważam za zaletę.
5.Najprawdopodbniej zostaniesz 'Najlepszy forumowiczem 2005', co myślisz o tym wyróżnieniu?
Szczerze mówiąc najbardziej zaskoczyły mnie pierwsze opinie na mój temat w 'Opisz poprzednika' a także w poprzedniej imitacji plebiscytu. Wtedy byłem autentycznie zaskoczony. Na forum jest mnóstwo wartościowych osób i miło jest być postrzeganych jako jedna z takowych. Zastanawiam się co sprawia, że jestem przez wielu postrzegany jako najlepszy forumowicz i piszę to bez fałszywej skromności. Wyróżnienie bardzo miłe i budujące. Cieszy mnie fakt, iż komuś odpowiada moja postawa.
6.Życiowy autorytet?
Tutaj chyba niczego ciekawego nie napiszę. Jeden zdecydowany autorytet nie funkcjonuje w moim życiu. Wyłapuję najlepsze cechy różnych osób. Staram się raczej tak kształtować swoją osobowość i postawę, aby w przyszłości być autorytetem dla kogoś bliskiego. Obecnie robię wszystko, aby być autorytetem dla młodszego brata. Pewna sytuacji niezależna ode mnie sprawia, że jestem niejako zobowiązany do pełnienia takiej roli.
7.Na zdjęciach widziałem, że lubisz ubierać się w luźne rzeczy. Jesteś skate'm? Jeśli tak to czy jeździsz na czymś bądź słuchasz jakiejś muzyki dobrej dla tego stylu?
Rzeczywiście w mojej garderobie dominują luźne rzeczy. Nie nazywam siebie jednak skatem i nie nazywają mnie tak znajomi. Ogólnie uważam pojęcie 'skate' za bardzo silnie nacechowane. Przez wielu skate wyobrażany jest jako koleś z krokiem w kolanach i bluzie po kostki. To nie ja zdecydowanie. Ubieram się przede wszystkim wygodnie. Odnośnie muzyki już pisałem.
8.Najdziwniejsza rzecz jaką zrobiłeś po pijaku?
Trochę tych pijackich eskapad było, ale najlepiej pamiętam ostatni gruuby melanż na drugim końcu miasta. Była to klasyczna domówka z tym, że w tamtejszym rejonie nigdy nie bywam. Jest to całkowity kraniec miasta przy czym ja mieszkam na drugim końcu. Około godziny 2:00 opuściłem imprezę z flaszką w kielni i udałem się do domu mimo, że szanse na szczęśliwy powrót były bliskie zera. Śmiem twierdzić, że nawet w biały dzień będąc trzeźwym miałbym trudności z pokonaniem takiego dystansu z buta. Nie mniej jednak nikt mnie nie powstrzymał. Wyruszyłem w długą podróż podczas której zwiedziłem chyba wszystkie charakterystyczne części LBN. W domu pojawiłem się jak był już widno. Kiedy później koledzy chcieli, abym im opowiedział jak dotarłem do domu to pamiętałem tylko charakterystyczne fragmenty miasta. Zwiedziłem między innymi dworzec główny który nie leży na trasie do domu, ale co tam
9.Ile ma wspólnego intenetowy Niggaz (elokwentny, gadatliwy, ale rzeczowy) z realną osobą?
Bardzo dużo. Internet nie jest dla mnie miejscem gdzie mogę stać się kimś innym. Akceptuję siebie takim jakim jestem i nie widzę potrzeby, aby 'grać'. Nie mam za bardzo pomysłu jak was przekonać, że tak jest naprawdę. Mogę tylko zaprosić do Lublina
10.Co skłoniło cię to podjęcia się moderowania forum?
Sam nie wiem. Chyba chęć nowego wyzwania. Moderatorka to coś nowego. Poza tym wiedziałem, że będzie to okazja do lepszego poznania niektórych osób. Poza tym to forum uważam za naprawdę świetne miejsce i możliwość wpływania na jego wizerunek to ciekawa sprawa. Dostałem propozycję i nie bałem się jej zaakceptować.
=============================
Trochę bez formy dzisiaj jestem niestety więc część odpowiedzi jest pewnie mało zadowalająca, ale musicie mi to wybaczyć. Pamiętajcie, że mogę banować


