Portugalia ma bardzo dobre pokolenie: Silva, Fernandes, Andre Silva, Jota, Felix, Neto, Sanches, Neves, Dias, Cancelo, Mendes czy inny Guerreiro + ścisły top pod względem szkolenia młodzieży w Europie - to, że grają mocno poniżej możliwości od jakiegoś czasu to inna sprawa, ale to wciąż bardzo mocna kadra jak na reprezentacyjne granie nawet bez Cristiano, półkę wyżej są jedynie Hiszpania, Włochy, Niemcy, Anglia i Francja (Belgia będzie mieć dużo większe problemy z zastąpieniem Hazarda czy De Bruyne, co pokazało Euro). Cięzko z takimi zawodnikami będzie wypaść z czołówki.
Nie chce mi się powtarzać za bardzo, ale lubię tych Portugalczyków: i mając Guerreiro i Cancelo na bokach, Renato, Silvę i Fernandesa w środku, Jotę czy Felixa ew. na bokach, Ronaldo oraz Silvę do wykończenia, i sporo technicznych graczy z ławki, ot trzeba się postarać żeby nie grać pięknej piłki, a Santosowi to się udaje.
Ale takie są uroki reprezentacyjnego grania, że ludzie jak Deschamps, Southgate czy Santos (on miał mega farta) robią dobre wyniki, bo takie bezpieczne granie na 0 z tyłu i nudne pykanie to jest najlepsza opcja na wielkich turniejach, tylko z szerszej perspektywy ciężko się na to patrzy, bo jak odpadniesz z taką Belgią w kiepskim stylu w 1/8, to co Ci zostaje? Ino sznur. Szkoda, że tylko my przed Euro o tym nie wiedzieliśmy.



