Grupa D eliminacji CAF
Wybrzeże Kości Słoniowej - Kamerun 2:1 (Haller 20'-karny, 29' - Ngamaleu 61'-karny)
Po wpadce z Mozambikiem Słonie wygrały arcyważny mecz z Nieposkromionymi Lwami, brawo! Zmiany w wyjściowej jedenastce w porównaniu do meczu z Mozambikiem opłaciły się, gospodarze od początku dominowali na będącej w fatalnym stanie murawie stadionu w Abidżan. Już w 6 min. Kouassi efektownie pociągnął prawym skrzydłem i dograł w pole karne, ale w zamieszaniu nikt nie zdołał zamknąć akcji. Kameryńczycy odpowiedzieli sytuacją Bassogoga, który złamał akcję do środka, ale jego uderzenie zostało zablokowane W 18 min. po uderzeniu z rzutu wolnego Vincent Aboubakar zagrał w siatkówkę, wyciągniętymi rękami zatrzymując piłkę. Rzut karny pewnie wykonał Sebastien Haller. Napastnik Ajaxu w 29 min. podwyższył na 2:0, trafiając z dość ostrego kąta przy dalszym słupku po świetnym prostopadłym podaniu wyróżniającego się w tym meczu Kouassiego. Po przerwie Nieposkromione Lwy doszły do głosu, głównie dzięki zmianom - Toto Ekambi i Bahoken wnieśli ożywienie do gry ofensywnej Kamerunu. Goście uzyskali gola kontaktowego po rzucie karnym za faul który popełnił Eric Bailly, po czym przejęli inicjatywę. Mimo zepchnięcia do obrony Słonie miały dwie szanse na zamknięcie meczu - Jean Michel Seri trafił z rzutu wolnego w poprzeczkę, a w końcówce jeden z Iworyjczyków po świetnym prostopadłym podaniu wyszedł na pozycję sam na sam, ale zbyt daleko wypuścił sobie piłkę i nie zdołał oddać strzału. Na szczęście gospodarzom udało się wybronić i trzy punkty zostają w Abidżan, a Wybrzeże Kości Słoniowej objęło prowadzenie w grupie D.



