FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 21 gru 2005, 14:40

Barcelona - Celta 2:0 8)
:mike:

Mecz rzeczywiście porywający nie był, ale ważne, że po raz kolejny wygraliśmy. Barca zagrała dość dobrze, fragmentami bardzo dobrze. Wiele razy próbowali zbyt koronkowo rozgrywać piłkę i po serii świetnych podań wszystko kończyło się gdzieś przed polem karnym. Nie mniej jednak udało się strzelić dwie bramki i był to minimalny wymiar kary w zasadzie. Okazji trochę było. Cieszą dwie bramki Samuela który pewnym krokiem (kłusem :?: galopem :?: :wink: ) zmierza po pichichi. Zdecydowanie najlepszy na boisku był Andres Iniesta IMHO. Wspaniale zastąpił Xaviego. Asysta przy drugiej bramce Eto'o - coś wspaniałego. Ogólnie świetnie rozgrywał. Wiedział kiedy przyspieszyć i brał często ciężar na siebie. Miał też trochę przechwytów. Chyba nie mógł zagrać lepiej. Bardzo dobrze jak zwykle Messi. Chłopak jest nie do zatrzymania. Były jakieś sytuacje kiedy osaczony tracił piłkę, ale szybko wracał i odzyskiwał ją. Ronaldinho przeciętny występ. Miał kilka pięknych zagrań, ale poza tym raczej poniżej normy. Eto'o mimo dwóch strzelonych bramek zasługuje na reprymendę. Momentami zdarzało mu się zagrać egoistycznie co ostatnio mu się nie zdarzało. Giuly wszedł z ławki i grał w swoim stylu. Na skrzydle stwarzał duże zagrożenie, ale zmarnował dwie setki. Cały Ludo chciałoby się rzec. Nie mniej jednak jako rezerwowy jest bardzo dobry.
Na dodatkową linijkę w moim poście zasługuje postawa dwóch zawodników Celty. Baiano był niezwykle groźny (słupek i setka wybroniona przez VV przede wszystkim), ale jeszcze ciekawszy był Angel. Odnoszę wrażenie, że więcej leżał niż grał wczoraj. Przy każdym kontakcie fizycznym padał jak martwy i zaraz ktoś musiał go reanimować :roll: :lol:

Ogólnie cieszy udane zakończenie roku. Wspaniała seria trwa. Czekamy na kontynuację w nowym roku.

Wróć do „Hiszpania”