Mecz rzeczywiście porywający nie był, ale ważne, że po raz kolejny wygraliśmy. Barca zagrała dość dobrze, fragmentami bardzo dobrze. Wiele razy próbowali zbyt koronkowo rozgrywać piłkę i po serii świetnych podań wszystko kończyło się gdzieś przed polem karnym. Nie mniej jednak udało się strzelić dwie bramki i był to minimalny wymiar kary w zasadzie. Okazji trochę było. Cieszą dwie bramki Samuela który pewnym krokiem (kłusem
Na dodatkową linijkę w moim poście zasługuje postawa dwóch zawodników Celty. Baiano był niezwykle groźny (słupek i setka wybroniona przez VV przede wszystkim), ale jeszcze ciekawszy był Angel. Odnoszę wrażenie, że więcej leżał niż grał wczoraj. Przy każdym kontakcie fizycznym padał jak martwy i zaraz ktoś musiał go reanimować
Ogólnie cieszy udane zakończenie roku. Wspaniała seria trwa. Czekamy na kontynuację w nowym roku.


