Tak mówisz bo mu kibicujesz.Diamen23 pisze:Myślę , że przez to w klubie nie sprawdził się m.in. Walter Samuel. W Romie grał kapitalnie , w Interze teraz też gra nie najgorzej , a po transferze do Realu zaczęto go nazywać najlepszym obrońcom świata i nic dziwnego , że szybko się spalił. Myślę też , że zrobiono z niego kozła ofiarnego i gdyby dano mu więcej czasu "Galacticos" mieli by z niego duży pożytek.
Przecież dostawał szanse. Grał bardzo mizernie [chyba nawet bramki samobójcze strzelał] Ale możesz mieć racje mówiąć, że spalił się psychicznie, nie wytrzymał presji, nie udźwignął miana gwiazdy i musiał wrócić z opuszczoną głową do Włoch, gdzie wróciła mu forma.
Real to wielki klub od którego wymaga się sukcesów bardziej niż od jakiegokolwiek innego klubu. Taka presja zawsze będzie - prasa w Hiszpanii oceniając jakis transfer do Realu [tymbardziej za taką sumę] musi mówić, ze z takim piłkarzem bedzie lepiej wyglądała gra. Że obrona bedzie pewniejsza, że w końcu przyjdą upragnione sukcesy - no a potem co się dzieje wszyscy wiemy. dany piłkarz [w tym przypadku Samuel] nie wytrzymuje presji.
Podobna sytuacja wyglada z Baptistą. kiedy przyszedł na Santiago Bernabeu jako jeden z lepszych strzelców ligi, spodziewano się po nim, że zostanie najlepzzym strzelcem. Wymagania były ogromne - i co ? Ile ma bramek na koncie ? Pewnie z dwie [dokładnie nie wiem, bo mu nie licze]
Ale jak mówiłem, taka presja na piłkarza zawsze będzie. Wniosek ? trzeba szukać piłkarzy odpornych psychiczie, pewnych siebie. Znających swoje możliwości i nie bojących się wzięcia pełnej odpowiedzialności za swoją grę. Potrafiących przyjąć najwiekszą krytykę i nieprzejmujących się bzdurami w gazetach.
Może Dudka im polecić



