Żenujący Lewandowski dzisiaj. Nie cieszy się po golach kolegów, bo wie, że przy każdej bramce mogli mu wyłożyć. Zero radości po trafieniach Choupo czy Comana. Non stop niezadowolenie lekko okazywane po zepsutych akcjach drużyny. No i ostatnia akcja meczu praktycznie ma sam na sam, obok stoi kolega żeby do pustej wbić, a ten kiwa bramkarza i w trybuny.
W pierwszej połowie też mógł wyłozyć na pustą to prosto w bramkarza trafił.
Mam nadzieję, że to tylko chwilowy przejaw gwiazdorstwa, bo nie chce go znielubić



