Pytania do?-odpowiedzi

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post autor: Krzysztof Jarzyna » 27 gru 2005, 0:06

Widze, ze duzo wysilku kosztowalo Was wymyslenie pytan :lol: Dobra, postaram sie szczerze odpowiedziec :wink:

1.Jak zaczęła się miłość do Realu?
Wiedzialem, ze to pytanie sie pojawi :wink: Szczerze mowiac kiedys sie nawet nad tym zastanawialem. I wiecie co? Nie potrafie odpowiedziec. Ot poprostu chyba urodzilem sie Madridista. Moj tata jest, wiec pewnie to niejako odziedziczylem w genach. Nawet nie pamietam pierwszego meczu Realu jaki obejrzalem. Dla niektorych to pewnie dziwne, ale tak jest. Nie bede sciemnial, ze obejrzalem jakis mecz i nagle zakochalem sie w Bialych barwach jak razony piorunem. Bo to zainteresowanie tez przechodzilo rozne fazy - bylo mniejsze, wieksze, byly lzy (ale to daaaawno temu :wink: ), ale zawsze wiedzialem, ze najwazniejsze dla mnie kluby graja na Pilsudskiego i Santiago Bernabeu.

2.Czy jesteś prawiczkiem?
Ani prawiczkiem, ani prawniczkiem. W szczegoly sie raczej nie bede zaglebial :lol:

3.Co masz zamiar robić w przyszłości? Edukacji jeszcze nie zakończyłeś, ale jesteś już chyba bliżej końca niż początku. Co dalej?
W przyszlosci mam zamiar zarabiac na zycie przy jak najmniejszym wysilku. Najlepiej przez podpisywanie dokumentow i to lekkim piorem :wink:
A powaznie chce oczywiscie miec wspaniala rodzine, zyc na poziomie i byc szczesliwym, wiec wielkich i ekstrawaganckich wymagan raczej nie mam :wink: Aktualnie jestem dokladnie w polowie moich studiow (chociaz w przypadku prawa jest to zludne :roll:). Zostalo mi jeszcze 2,5 roku pieknego, studenckiego zycia wiec nie ma co za bardzo wybiegac w przyszlosc. Oczywiscie z racji kierunku, ktory obralem chcialbym sie zahaczyc po studiach na aplikacje. Kolejne minimum 2,5 roku :roll: No ale dzieki moherowym beretom i partii pokoju przynajmniej warunki kwalifikacji na owa aplikacje staja sie prostsze. Ale nie bede Was zanudzal szczegolamie, bo zapewniam, ze ciekawe to nie jest :wink:
To sa oczywiscie optymistyczne zalozenia, a jak wyjdzie - zobaczymy.

4.Kto jest dla Ciebie najwięszym autorytetem w życiu?
Autorytet - dziwne slowo. Ciezko jest powiedziec kto jest dla mnie autorytetem. Na pewno moi rodzicie - ludzie, ktorym wszystko zawdzieczam. Moj tato, cale zycie ciezko pracowal, zebym mial lepsze warunki niz oni mieli w mlodosci i by mi dac mozliwosc stworzenia lepszych warunkow moim dzieciom. Mama - czasem narzekam na jej przewrazliwienie, ale jest cudowna kobieta. Zreszta co tu duzo mowic, na pewno wiekszosc z Was ma podobnie.
Innych autorytetow nie pamietam, bo albo sa to ludzie dla mnie niedoscignieni pod roznymi wzgledami, albo maja cechy, ktore mi sie nie podobaja. Wyznaje raczej poglad 'autorytetu zbiorczego' - czyli z kazdego po trochu, bo wbrew pozorom nawet nasz kumpel moze byc dla nas w jakiejs kwestii autorytetem. Wlasnie tak staram sie na to patrzec.

5.Co skłoniło Cię do zarejestrowania się na forum pilka.pl?
Nuda, przypadek, mozna powiedziec - niefart :lol: :wink: Zartuje oczywiscie. Szczerze mowiac rejestrujac sie tu nawet nie przypuszczalem, ze zapuszcze takie korzenie. Zaczalem pisac, dostrzeglem kilka postaci, z ktorymi warto wymienic poglady, dostrzeglem kilka postaci, ktorym warto wskazac pare rzeczy (m.in. miejsce w szeregu :wink:) a przede wszystkim kocham pilke. Szukalem forum, ktore traktowaloby o pilce w ogolny sposob, a nie tylko o jednym klubie. I znalazlem. A ze forum pilka.pl jest jak narkotyk, to chyba wiekszosc z Was wie. Tak poszlo i tak trwa do dzis :wink: I dopoki nas TP albo DziDziUs nie rozlaczy bedzie trwalo :lol:

6.Jesteś już w podeszłym wieku jak na to forum :wink: i powiedz nam, na co zwracasz głównie uwage gdy widzisz kobiete i co musi ona mieć takiego w sobie, żeby była warta uwagi, chodzi mi o cechy zewnętrzne jak i wewnętrzne.
Z tym podeszlym wiekiem to troche przesada. Pewnie niektorych zdziwie, ale swoim wiekiem tylko troche zawyzam srednia. Oczywiscie dla niektorych moglbym byc co najmniej starszym bratem, ale 'podeszly wiek'? Nieee :P
No ale mniejsza z tym. Odnosnie pytania - odpowiedz nie bedzie odkrywcza - musi miec 'cos' co mnie zainteresuje. Raczej powinna byc ladna, bo tak juz mam (:roll:), ale uroda to rzecz gustu. Kilka moich dziewczyn podobno nie powalalo na kolana, a mnie sie podobaly, wiec wiadomo jak to jest :P Nie ma znaczenia czy jest blondynka, brunetka, wysoka, niska (chociaz biorac pod uwage moj wzrost, dobrze jak nie jest mi po pas :lol:). Wazne jest natomiast, zebym mogl z nia porozmawiac. O wielu rzeczach. Nie nudzic sie w jej towarzystwie, czuc sie swobodnie. I to wszystko. Poprostu musi mi sie podobac (i nie chodzi mi tylko o wyglad zewnetrzny, ale o caloksztalt :wink:)


7.Najdowcipniejszy user zostaje moderatorem. Nie za nudna robota dla takiej osoby?
E tam najdowcipniejszy. Jest tu kilku ludzi, ktorzy powalaja mnie dowcipem na kolana. Bez kitu, to nie jest kurtuazja. Piwus, Snipp, Piotrek, Niggaz i kilku innych, ktorym zdarzaja sie jednorazowe (czasem powtarzalne :wink:) blyski poczucia humoru na najwyzszym poziomie. Np. nawet nie zdawalem sobie sprawy jakimi dowcipnisiami sa moderatorzy - z Sz.P. DziDziusiem i Kostkiem na czele :lol: No ale juz wiem.
W kazdym razie - mialem pewnie watpliwosci, gdy mi to zaproponowano. Ale co tam, raz sie zyje, a odmiana zawsze sie przydaje. Doszedlem do wniosku, ze zawsze moge zrezygnowac, wiec nic nie trace. A robota faktycznie chwilami jest nudna. Bylem z obu stron, i to przez 4 miesiace, wiec jestem 'na swiezosci' :lol: I powiem Wam, ze naprawde wydawalo mi sie, ze moderatorzy maja niewiele do roboty. Nawet nie wyobrazacie sobie jak sie mylilem. Wchodze na forum, a tam trzeba przeczytac 100 postow i to niewazne czy interesujcych mnie, czy nie, czy napisanych przez Zaze, Snippa czy Mikusia. Do tego dochodza jeszcze komentarze na stronie glownej, gdzie wczesniej przynam sie malo zagladalem. A tam toczy sie osobne zycie - tez sa 'ziomy' i wrogowie. Zreszta wielu Was na pewno to wie.
No ale poki co nie narzekam. Chce cos tu poprawic i mam nadzieje, ze nie skonczy sie wszystko moja dymisja czy tez abdykacja :wink: No ale po kilku tygodniach wiele powiedziec nie mozna :D

8.Wiele osób na forum myśli, że masz "kosę" :lol: z romantykiem (włącznie z nim samym). I że zająłeś jego miejsce... Sprawa trochę przestarzała, ale jaka jest prawda?

Wlasnie. Temat rzeka. Kosa z romantykiem... hmmm... Niewielu ludzi ma ze mna 'kose' i na pewno romantyk sie nie zalicza do tej garstki. Poprostu niektorzy ludzie nie potrafia zniesc krytyki. Ja napisalem tylko to co myslalem, okazalo sie ze niektorzy maja podobne zdanie a teraz widac ze wiekszosc (co zreszta juz wtedy podejrzewalem). Nie chcialem nikogo 'pozbawiac' czegokolwiek, tylko chcialem zwrocic uwage na kilka rzeczy. To nie byl atak, bo jak pewnie wiekszosc wie - wszystko zaczelo sie od mojego jednego (!) zdania. Romantyk rozdmuchal to do takich rozmiarow, chcial dyskutowac - ze mna jak z dzieckiem. A ze wyszlo jak wyszlo, przykro mi. Zreszta i teraz widac niekiedy, ze to nie byla pomylka, bo dzieci zawsze beda wykazywac dziecinne zachowania, chociazby nie wiem jaka scieme wciskaly. Ale mniejsza z tym... Sie kiedys okaze :wink:
Przed objeciem moderki mialem watpliwosci i bylem pewny, ze wiekszosc z Was pomysli, ze zajalem jego miejsce. Jednak Kostek 'wyleczyl' mnie z watpliwosci :wink: A romantyk zrezygnowal zanim zrobili mnie moderatorem. Czy sie do tego przyczynilem? Nie wiem i szczerze mowiac nie interusje mnie to zupelnie. Mam wieksze problemy w zyciu niz zatanawianie sie nad zlamaniem forumowej kariery kogokolwiek. Zreszta zawsze mozna wrocic... Nikt tego nie sprawdzi. No, prawie nikt :roll:
A swoja droga - skad ktos wie co romantyk uwaza :> Czyzby ktos byl az takim geniuszem :> :lol:

9.Co Jarzyna lubi robić w wolnym czasie?
Salatki warzywne... A co myslicie? Naprawde nie jestem kosmita i robie to co inni - chodze na imprezy, pije, bawie sie, siedze na forum, kocham, jestem kochany itd. Slucham muzyki - bardzo roznej - duzo hiphopu ale tez mocne granie (Korn, Ill Nino, 36 Crazyfists - mistrzowska kapela, naprawde, i wiele wiele innych o ktorych za duzo byloby pisania). TV prawie w ogole nie ogladam, a jak tak to jakis ciekawy i warty popatrzenia nan sport. Czytam duzo ksiazek. Zazwyczaj miedzy 2 a 4 w nocy :wink: Gram w pilke, w kosza, mniej w siatke. No i 'studiuje' co niekiedy wiaze sie z nauka :wink:

10.Teraz trochę samokrytyki. Opowiedz nam coś o swoich wadach. Zalet też mogą być o ile dasz radę.
Heh. Ciezko. Naprawde. Wady - to co mi najbardziej przeszkadza - moze niektorych zdziwie ale nie jestem tak pewny siebie jakbym chcial. Stopien asertywnosci tez pozostawia IMO duzo do zyczenia. Czasem mowie wiecej niz potrzeba, ale to niektorzy uwazaja za zalete, chociaz mi kilka razy narobilo juz klopotow. Jestem baaaardzo leniwy, czasem niekonsekwentny. Jeszcze wiele wad moglbym wymienic, ale nie chce mi sie i nie pamietam. Jak ktos mnie pozna to na pewno sam sobie wybierze jakas wade, ktora mu sie spodoba :wink:
A zalety - nie mam zadnych :lol: Nie no zartuje. Wielu ludzi uwaza, ze jest nia... moje poczucie humoru :lol: Pewnie was nie zaskoczylem, no ale juz tak mam, ze jestem zazwyczaj dusza towarzystwa i w centrum (moze to przez moj wzrost :think: :lol:). Z racji tego co studiuje musze tez miec cos w glowie i to niekoniecznie proznie. Chociaz z tym czasami jest roznie. Podobno jestem ambitny, ale czy to jest zaleta? Czasmi chyba nie. I co? I tyle. Tak jak z wadami - niech wysoki sad zdecyduje :wink:

11. Jak tam święta?
A w porzadeczku, dziekuje. Przejadlem sie jak zwykle, upilem... Spedzilem sporo czasu z rodzina - ta najblizsza i dalsza, czyli cos co nie zdarza mi sie za czesto... Mozna powiedziec - standard. :wink:

Wróć do „Gry Forumowe”