Półfinał Western Conference
Colorado Rapids - Portland Timbers 0:1 (Mabiala 90')
Niespodziewani zwycięzcy Western Conference, Colorado Rapids, podjęli w półfinałowym meczu swojej konferencji drużynę Jarosława Niezgody - Drwale z Oregonu wyeliminowali w I rundzie Minnesotę United. po raz kolejny na ławce zasiadł Diego Valeri - ikona Timbers ostatnio coraz rzadziej pojawia się w wyjściowym składzie. 1. połowa przebiegła pod dyktando gospodarzy, którzy kilka razy zagrozili bramce Clarka uderzeniami głową po dośrodkowaniach. Timbers byli nastawieni defensywnie i czekali na kontry, z ich wyprowadzaniem było jednak słabo, toteż grający do początku Niezgoda był odcięty od podań i niewidoczny. W 28 min. sytuację dla gospodarzy miał Cole Bassett, przedarł się lewą stroną pola karnego , ale kąt był na tyle ostry, że Clark obronił jego strzał z kilku metrów. Po przerwie zespół ze stanu Oregon zagrał aktywniej w ofensywnie, sprawiając coraz większe problemy gospodarzom. W 65 min. Timbers byli bliscy zdobycia gola - w polu karnym Niezgoda wyłożył piłkę Meksykaninowi Jose Van Rankinowi, ten dobrze uderzył obok wychodzącego z bramki Yarbrougha, ale jeden z obrońców zdążył wybić piłkę tuż sprzed linii bramkowej. W końcówce oba zespoły grały dość ostrożnie i wydawało się, że dojdzie do dogrywki. Nic z tych rzeczy - w ostatniej minucie podstawowego czasu gry po rzucie rożnym Rapids nie zdołali wybić piłki z własnego pola karnego, dopadł do niej Kongijczyk Larrys Mabiala i sytuacyjnym uderzeniem pod poprzeczkę zapewnił Timbers grę w finale Western Conference. Niestety, w meczu tym nie zagra Dairon Asprilla - Kolumbijczyk zachował się idiotycznie w doliczonym czasie gry i w wyniku scysji z rywalem za linią boczną i obejrzał bezpośrednią czerwoną kartkę. W końcówce Rapids seryjnie wrzucali piłkę w pole karne Clarka, ale piłki te były niedokładne i padały łupem obrońców.



