posada Beniteza po wczorajszym meczu wisi na włosku, przyznam szczerze że jestem trochę zszokowany tym że Benitez nie ogarnął. Wyśmiewany był tu Silva, a Ancelotti i Benitez to dużo większe nazwiska w piłce a punktowali mniej więcej na tym samym poziomie.
Daleki jestem od stwierdzenia że i Rafie piłka odjechała, ale jego przygoda na Goodison to przypał konkretny.



