Problemem Atletico w tym sezonie jest, że chyba pierwszy raz za czasów Simeone wyglądają przeciętnie w defensywie, dzisiaj Mallorca wypunktowała ich jak dzieciaków.
Tak że ja bym jakoś mocno Simeone nie grillował, bo pracuje w Atletico 11. sezon, co dla współczesnych trenerów z topu byłoby pewnie jednak czymś niemożliwym, a jeszcze rok temu wygrał ligę, więc chyba nie ma co kręcić narracji, że jego metody się nie sprawdzają. Ba, bardzo prawdopodobny jest scenariusz, gdzie Atletico zacznie grać lepiej i nie spadnie niżej niż 2-3 miejsce, a i w pucharach może jeszcze uda się coś ugrać. Więc trochę to jeszcze może potrwać, ale jak Atletico wróci do poziomu ekipy, której w Europie bał się każdy, to będę jednak zaskoczony. Ciężko pogonić gościa, który zbudował najlepszy okres w historii klubu i rok temu wygrał mistrzostwo, więc dopóki Simeone się nie znudzi/porządnie nie j***e, to radykalnych ruchów chyba nie będzie. Zwłaszcza, że z walki o ligę zdecydowanie bym ich jeszcze nie wyłączał.
Z perspektywy kibica, faktycznie, wygląda to nieco inaczej.



