Prawidłowe podejście. U mnie na przykład jest pewna Pani, która deklaruje podejście antyszczspionkowe. Jako jedyna się nie zaszczepiła. Powiedziałem jej, że jeżeli tego nie zrobi a zarazę się od niej tym gównem to popełnię piękny pozew i puszczę ja z torbami. Następnego dnia była już na szczepieniu. Na niektórych tylko kij działa



