Wiem, że to dla Ciebie trudne do zrozumienia, ale wyobraź sobie, że kieruje się dobrem innych osób, w tym 90 letniego dziadka, 86 letni babci oraz 60 letniej mamy, która jest po wylewie i każda z tych osób może trafić na jakiegoś skretyniałego supernosiciela bez maseczki, który w dupie ma BHP oraz obowiązek szczepień. I tak owszem, może się zarazić również od zaszczepionego, ale po pierwsze ryzyko jest mniejsze a po drugie na to już wpływu nie mamy i całkowicie znieść ryzyka się nie da. Jednak tylko od nas zależy czy zrobimy wszystko aby innych (słabszych) ludzi ochronić czy tez zachowywać tak ja teraz.
A co do tego niechorowania to tak samo mówili moi sąsiedzi. Do czasu aż szybszy nie zachorowali. Dziadek już ze szpitala nie wyszedł.



