Można powiedzieć, że niczym. Po prostu w pewnym momencie dochodzi się do wniosku, że nie warto ryzykować jeśli chce się przechodzić ponownie przez ten koszmar. Zawsze powrót do zdrowia zajmuje mi 2x dłużej, niż pewnie przeciętnej osobie, a miesiąc po operacji to najgorszy okres mojego życia i do dzisiaj pamiętam jak wolałem leżeć głodny niż przejść o kulach kilka metrów do kuchni. Aktywność fizyczną sprowadziłem do biegania i jazdy na rowerze, w zupełności mi wystarczy.



