Wtedy Dynamo trochę błysneło w Europie, ale dalej to był niszowy klub w skali globalnej. Oczywiście, Szewa wtedy błyszczał w barwach Dynamo, ale to wciąż była marna liga ukraińska, w której nie miał wcale aż tak wybitnych liczb. Kilka błysków w Europie wystarczyło, żeby Milan wydał niemozliwe jak na tamte czasy 25 baniek zielonych



