Las Palmas - Eibar 0:1 (Stoichkov 35')
Niestety, w spotkaniu drużyn walczących o awans Las Palmas nie sprostało u siebie spadkowiczowi z Primera. Jest to kolejne spotkanie, w którym drużyna w Wysp Kanaryjskich nieźle zaczęła i spuściła z tonu po utracie gola. Już w 2 min. po rykoszecie Jonathan Viera trafił w słupek, a dwie minuty później obrońcy gości nie upilnowali Alvaro Lemosa, który uderzył obok bramki. Las Palmas nie zdołał udokumentowaćgolem tej początkowej przewagi, a prowadzony przez Gaizkę Garitano i mocno przebudowany po spadku Eibar z czasem stawał się coraz groźniejszy. W 31 min. Quique zmarnował świetną sytuację, podcinając piłkę nad wychodzącym z bramki Raulem Fernandezem, ale minęła ona dalszy słupek bramki Las Palmas. W 35 min. jedynego gola meczu zdobył Stoichkov - piłka trafiła do niego nieco przypadkowo, uderzenie nie było najlepsze, ale Raul Fernandez popełnił błąd przepuszczając piłkę pod brzuchem. Kilka minut po przerwie Las Palmas mogło wyrównać - po dobrej akcji Jese nawinął w polu karnym obrońcę i znalazł się oko w oko z Yoelem Rodriguezem, ale uderzył wprost w jego ręce. Eibar mogło prowadzić wyżej - Stoichkov trafił do siatki po raz drugi, ale arbiter po obejrzeniu powtórki uznał, że wcześniej napastnik gości faulował. Z czasem gra ofensywna gospodarzy wyglądała coraz gorzej, ataki pozycyjne był wolne i czytelne, sytuacji bramkowych brakowało. Starał się powracający po kontuzji Penaranda, ale niewiele z tego wynikało, mało wniósł też Kirian Rodriguez.
W ostatnich siedmiu meczach Las Palmas zdobyło tylko pięć punktów, a po tej porażce opuściło pierwszą szóstkę. Piłkarze z Wysp Kanaryjskich mają obecnie tyle samo punktów (31) co szósta Girona, ale w kolejnych meczach trzeba będzie zdecydowanie poprawić grę w ofensywie - jeśli Viera i Jese nie odnajdą formy z początku sezonu, ciężko będzie o gole.



