Czyli Twoim zdaniem kogos o nazwisku Henry sie kupuje po to, zeby go spokojnie posadzic na laweczce i niech czeka na jeden-dwa mecze w sezonie kiedy nie bedzie E2 i Roniegowelcome pisze:jeśli w ataku zabraknie R10 i E2(razem) nie będzie juz tak milutko. I po to sie kupuje kogos o nazwisku Henry.
Nie wiem czy dobrze mysle, ale tak powiedziec obecnie to moze sobie chyba tylko Czerwony Romek, bo nie wiem czy stac jest inny klub na swiecie na skupowanie gwiazd, placenie im ogromnych pensji tylko po to, zeby oslabic przeciwnika...welcome pisze:Kiedys boski Johan, kupując Stoiczkowa za pytanie po co go kupuje powiedział: "wole go miec u siebie niz u przeciwnika". To samo dotyczy Henrego, i to samo Lamparta.



