Podsumowanie roku

Awatar użytkownika
Marcinhp
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2259
Rejestracja: 09 kwie 2010, 14:40
Reputacja: 182
Lokalizacja: Warszawa

Podsumowanie roku

Post autor: Marcinhp » 29 gru 2021, 15:24

Ja też robię w swojej głowie mały remanent. Tak więc puentując ten rok to:

1. Udało mi się dostać na aplikację radcowską, więc mam nowe wyzwanie na przyszły rok, a i zasadniczo dodatkowy wydatek;
2. Dostałem małą podwyżkę w pracy oraz umowę na czas nieokreślony. Początkiem roku była to rzecz, z mojej perspektywy, raczej nie do wyobrażenia;
3. Znalazłem dodatkową pracę, dzięki której mogę sobie dorabiać na własne kaprysy;
4. Zacząłem uczyć się włoskiego. Obecnie jestem na tym poziomie, że raczej dogadałbym się w wielu kwestiach, które wykraczają poza podstawowe zagadnienia pod warunkiem, że nie sparaliżowałaby wciąż zakorzeniona we mnie blokada językowa. W przyszłym roku chciałbym dorzucić angielski prawniczy i może hiszpański, ale to zobaczymy czy czas pozwoli;
5. Nauczyłem się pływać. Pojawiają się jeszcze pewne problemy związane z kontrolą oddechu podczas pływania, ale obecnie raczej nie utonąłbym na basenie. Nie zmienia to faktu, że dużo jeszcze pracy przede mną, więc szlifowanie pływania to również jedno z moich podstawowych założeń na przyszły rok;
6. Przejechałem szlak orlich gniazd rowerem, a więc dokładnie tak, jak sobie założyłem w 2020 roku;
7. Kontynuowałem naukę tańca, więc może powiedzieć, że w tym aspekcie również podniosłem swoje możliwości ;)
8. Przebiegłem półmaraton i generalnie wkręciłem się w bieganie. Rok 2021 jest dla mnie fundamentem dla maratonu, który zamierzam przebiec w 2022 roku;
9.Udało mi się aktywnie uczestniczyć w kilku akcjach charytatywnych, a więc w zasadzie podtrzymałem to, co sobie założyłem już kilka lat temu;
10. Spędziłem święta pierwszy raz od X czasu w innym miejscu niż mój wynajmowany pokój :D
11. Podtrzymałem zdrowe nawyki żywnościowe. Dupsko nie urosło, więc jest git;
12. Jeszcze tylko pół roku i mogę zdjąć pieprzony aparat na zęby :smoke:
13. Włosi zostali mistrzami Europy :peace:

Z gorszych rzeczy to wzrok siadł mi totalnie (na pewno będę musiał zainwestować w okulary), dostałem "awarii" pleców, która uziemiła mnie na dłuższy czas, moja terapia DDA przyniosła średni skutek, nie udało mi się zrealizować wszystkich moich planów rowerowych, ale mimo wszystko rok w mojej skali mogę podsumować na 6+/10.

Wróć do „Hyde Park”