Każdy ma inaczej, nic nie poradziszmoody90 pisze:wciaz jest to dla mnie ciezkie do wyobrazenia, biorac pod uwage ze na jedna ksiazke trzeba przyjac od paru do parunastu godzin, wiec zakladajac jakis tam czas w ciagu doby "na zycie" musialabys przez caly rok czytac ksiazke dziennie czy tam ksiazke na dwa dni, dla mnie kosmos. ja w zeszlym roku z 30 na liczniku, szalu nie ma, ale czytam, a wlasciwie slucham glownie w samochodzie, bo tak mi sie najlatwiej skupic, wiec rzadko kiedy poswiecalem na ksiazke wiecej niz godzine dziennie
Obecnie jestem z siebie dumna, jak wieczorem dam radę czytać przez pół godziny. Bardziej mi po drodze z audiobookami, których słucham np. podczas gotowania czy sprzątania.
Swoją drogą - podziwiam za umiejetność skupienia się za kierownicą podczas słuchania - dla mnie niestety nieosiągalne.


