Instytucja małżeństwa

Awatar użytkownika
Snipp_
Bianconeri
Posty: 2230
Rejestracja: 29 cze 2005, 15:51
Reputacja: 3

Post autor: Snipp_ » 29 gru 2005, 21:15

Agnieszka pisze:Moim zdaniem legalizowanie związków nie jest koniecznością, a jest wręcz zbędne. Jeśli ktoś chce z kimś być nie potrzebuje na to głupiego papierka i przysięgi.
Ale przydatna jest pewność, że Twój partner będzie Tobie wierny. Wiem - zaufanie, te sprawy, ale kogo to obchodzi, kiedy zastanie swojego partnera z jakąś dziwką w łóżku? Dzięki temu papierkowi możesz mu skopać dupę.
Agnieszka pisze:Zresztą śmiem twierdzić, że małżeństwo w pewnym sensie zabja uczucia.
Śmiem twierdzić, że większej bzdury dawno nie czytałem.
Agnieszka pisze:Ludzie po jakimś czasie nie są ze sobą dlatego, że tego chcą, ale z przyzwyczajenia a nawet obowiązku: "Bo przysięgali miłość aż po grób" itp.
Jeśli kochali się naprawdę nie mają wręcz prawa tak myśleć. W innym przypadku byli niedojrzali do miłości. Po prostu.
Agnieszka pisze:W wielu małżeństwach para jest ze sobą tylko dla samego bycia.
Do tej pory myślałem, że właśnie o to chodzi w związkach. Może się i mylę? :x
Agnieszka pisze:Często bywa tak, że jedno z małżonków chce odejść i poszukać 'nowych wrażeń', bo czuje, że to jednak nie 'to', ale zostaje przy partnerze, nie chcąc włóczyć się po tych wszystkich instytucjach, by zakończyć 'coś', co już dawno przestało być miłością.
W przypadku przez Ciebie opisanym to nigdy nie było miłością, a zauroczeniem pary gówniarzy
Agnieszka pisze:Jeśli ludzie się kochają, nie potrzebują na potwierdzenie tego obrączek, papierków itp. Są za sobą, bo tego chcą, a w przypadku, gdy poczują, że jednak pomylili się co, do tej drugiej osoby i nie jest ona tą wyśnioną (niektórzy ujawniają swoje prawdziwe oblicze po latach), wówczas bez załatwiania żmudnych urzędowych spraw, można zakończyć to wszystko. Obywa się bez wyciągania brudów na zewnątrz (omija nas podział majątku przy rozwodzie, który zawsze prowadzi do wojny) i rozstać się można nawet w 'przyjaźni'.
Jeśli ludzie się naprawdę kochają nie powinni rozważać takiej możliwości.

Wróć do „Hyde Park”