Instytucja małżeństwa

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 12695
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3127
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post autor: Chlopaczek » 30 gru 2005, 3:31

Tomachos pisze:
ibra pisze:Tylko to jest dla mnie śmieszne jak pary ,ktore przed "wpadką" nie planowały słubu ,odrazu gdy kobieta jest w ciązy lecą i biorą ślub
mnie tez to smieszy, szkoda że tak sie dzieje, ale nie mieszajmy tey patologii to kontekstu rozmowy o sensie małżeństwa
Czego Ci szkoda i co nazywasz patologia?Mowicie tutaj o slubach z milosci i zakladaniu przykladnej rodziny a potem ktos kto broni sakramentu malzenstwa wyskakuje ze wziecie odpowiedzialnosci za nieplanowane dziecko (tak to jest odpowiedzialnosc moze czesto wymuszona ale odpowiedzialnosc) i slub z przyszla matka swojego dziecka jest patologia.
Jak w takim razie nazwiesz ucieczke porzucenia takiej dziewczyny i w najlepszym razie placenie alimentow (zeby jeszcze mial z czego)?Co powiesz o pokatnej aborcji zeby pozbyc sie tego jakze przykrego "problemu"?Jasne ze mozna dalej zyc bez zwiazku malzenskiego i wychowywac dziecko ale tu chodzi raczej o pewne korzysci w swietle prawa jakie daje zalegalizowanie zwiazku (szczegolnie korzyscie dla dziecka np. takie ze jesli dziecko urodzi sie w czasie trwania malzenstwa albo do 300 dni od jego ustania to przyjmuje sie ze jest to dziecko meza matki nie trzeba wiec ustalac ojcostwa i ojciec raczej nie wytoczy powodztwa o zaprzestanie ojcostwa.Kto zna prawo lepiej wam to wyjasni).
Bronie tutaj malzenstw zawartych w poczuciu obowiazku i odpowiedzialnosci za malego czlowieczka.Nie slubow pod presja otoczenia albo rodzicow matki dziecka ktorzy zwiazkiem malzenskim chca zapobiec ucieczce faceta.To zwykla obluda.
Wiec z pelna odpowiedzialnoscia postawisz malzenstwo wziete z milosci nad dziecko i malzenstwo zawarte z przyczyn "mniej podnioslych"?

A tak abstrahujac od tej przykrej sprawy powyzej to prawdziwa milosc nie istnieje jest to zwiazek chemiczny pobudzajacy podobne obszary w mozgu jakie powoduje zjedzenie czekolady.Po pewnym czasie organizm sie uodparnia spadaja rozowe okulary i tak zwane malzenstwa z milosci sie rozpadaja.Jedynym ratunkiem dla nich jest przejscie od fazy milosci do fazy przyzwyczajenia ewentualnie strach obojga malzonkow przed samotnoscia (obawa ze nie znajda nowego partnera) lub "scementowanie" zwiazku dzieckiem lub korzysciami (glownie majatkowymi) wynikajacymi z trwania dalej w tym zwiazku.
Kocham nauke.
Ale zawsze mozna wierzyc a gdy wiara zanika przeniesc sie w swiat Harlequinow i ja odbudowywac.W koncu zycie sklada sie z ciaglej wiary w efemeryczne rzeczy.Przesady tradycja wymyslony cud nad Wisla.Tak to nasza specjalnosc.
serek408 pisze:Skoro poszli do łóżka do chyba dażyli się jakimś uczuciem
Zlote usta.

Wróć do „Hyde Park”