Czyli do usranej śmierci będziemy się kłócić o decyzje sędziów. Ale czy to nie jest też lwia część futbolu? Tak już jest i było. Tylko sędziów szkoda. Oni zawsze mają najbardziej przejebane. Każdy ma pretensje.
W sumie bycie sędzia to tak niewdzięczna praca, że nawet spoko zarobki nie rekompensują tej presji i wiecznego narzekania. Nie przez przypadek błędy to codzienność. Nikt robotem nie jest i nie będzie. Najlepszy sędzia ma słabsze dni. Tak jak piłkarz.



