Puchar Narodów Afryki

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Puchar Narodów Afryki

Post autor: Cement » 18 sty 2022, 20:42

Grupa A

Republika Zielonego Przylądka - Kamerun 1:1 (Rodrigues 53' - Aboubakar 39')
Remis wystarczył Nieposkromionym Lwom do wygrania grupy, przybliża też Cape Verde do awansu z trzeciego miejsca. W 1. połowie wyspiarze trzymali się całkiem dobrze, nie dając się zepchnąć do zbyt głębokiej obrony, choć oczywiście inicjatywa byłą po stronie Kamerunu, który miał sytuacje bramkowe - w 17 min. piłka nieco przypadkowo (po rykoszecie) trafiła w polu karnym do Aboubakara, który wolejem uderzył mocno, ale nad bramką. Przez długi czas dobrze zorganizowana obrona Cape Verde nie dawała się zaskoczyć, lecz w 39 min. zasłonięty Vozinha skapitulował po uderzeniu Aboubakara, dla którego był to piąty gol w turnieju - trudno sobie wyobrazić, aby nie zdobył korony króla strzelców turnieju. Po przerwie Cape Verde niespodziewanie wyrównało - Kenny Rocha Santos wpadł w pole karne i dograł w tempo do Garry'ego Rodriguesa, który efektownym uderzeniem piętą umieścił piłkę w siatce. Choć remis zapewniał Kamerunowi pierwsze miejsce w grupie, Nieposkromione Lewy przed własną publicznością walczyły ambitnie, do samego końca atakując i dążąc do zdobycia zwycięskiego gola. Najlepszą sytuację zmarnował Aboubakar - niepewny w tym turnieju Vozinha odbił piłkę przed siebie, prosto pod nogi kameruńskiego snajpera, ten uderzył jednak bez przyjęcia nad bramką. Mimo kolejnych wrzutek w pole karne i stałych fragmentów gry Vozinha nie dał się już pokonać.

Końcowa tabela grupy A:
1. Kamerun 7 pkt., 7:3
2. Burkina Faso 4 pkt., 2:2
3. Republika Zielonego Przylądka 4 pkt., 2:2
4. Etiopia 1 pkt., 2:6


Grupa B

Malawi - Senegal 0:0
Bezbramkowy remis to niewątpliwie sukces Płomieni, i to osiągnięty w niezłym stylu - Malawi nie ograniczało się do murowania bramki, a w 1. połowie miało świetne fragmenty gry. W pierwszych minutach przeważał Senegal, który kilka razy zagroził bramce strzeżonej przez Charlesa Thomu, który zastąpił w tym meczu Kakhobwe. Malawi odgryzło się w 16 min. - po stracie Senegalczyków na własnej połowie potężnym uderzeniem sprzed pola karnego popisał się Khuda Muyaba, piłka poszybowała niewiele ponad poprzeczką. Choć inicjatywa i posiadanie piłki były po stronie Senegalu ,to w ostatnim kwadransie Malawi nękało faworyzowanego rywala szybkimi wypadami ofensywnymi, w których nieźle pokazywali się m.in. Muyaba i Mhone. Po przerwie Senegal przycisną, zdeterminowany, by przełamać obronę Płomieni. W 49 min. po wrzutce z rzutu wolnego głową uderzył Abdou Diallo, jednak Thomu zdołał przenieść piłkę nad poprzeczką. W 59 min. Idrissa Gueye zdecydował się na strzał z rzutu wolnego z bocznego sektora boiska, zmuszając do wysiłku bramkarza Malawi. Napór Senegalu trwał, a wypady ofensywne Malawi były rzadkie. W 72 min. po dośrodkowaniu z prawego skrzydła efektownym szczupakiem uderzył Pape Gueye, obok słupka. Kilka minut później po jednym z nielicznych w 2. połowie groźnych ataków Malawi uzyskało rzut karny, ale arbiter po obejrzeniu powtórek anulował tę decyzję. Sytuacja dość kontrowersyjna, bo kontakt był, ale trudno powiedzieć, czy wystarczający na karnego i czy ewentualny faul nie zaczął się przed polem karnym (myślę, że arbiter wybroniłby się z każdej decyzji). Ostatecznie podopieczni rumuńskiego selekcjonera Mario Marinicy dowieźli bezbramkowy remis do końca i mają spore szanse na wyjście z grupy z trzeciego miejsca.

Tabela końcowa grupy B (zwracam uwagę, że najskuteczniejsza drużyna zajęła ostatnie miejsce :mrgreen:):
1. Senegal 5 pkt., 1:0
2. Gwinea 4 pkt., 2:2
3. Malawi 4 pkt., 2:2
4. Zimbabwe 3 pkt., 3:4

Wróć do „Piłka nożna na świecie”