Uszczęśliwiać ludzi na siłę nie ma co, jak chcą oglądać jakieś Fame MMA czy inne i wydają na to własne hajsy, to niech wydają.
Tak samo jak nie miałbym problemu z galą Najmana, gdyby nie promował ją parszywym ryjem gangstera. Nie kupuję jego argumentów, że po wyjściu z więzienia Słowik ma prawo pracować jak każdy - bo ma prawo, ale niech pracuje w taki sposób, by nie czerpać profitów ze swojej przestępczej działalności, bo tu cała jego rola w promowaniu tej gali polega na tym, by właśnie być bossem, żeby kojarzyć się z bossem mafii. I choć Najmanowi nikt jego mordy używać nie zabroni, to uważam to za cokolwiek niesmaczne i popieram każdą inicjatywę obrzydzania tego wydarzenia i jego szkalowania. Tak jak nie lubię Stanowskiego, tak w tym przypadku całkowicie go popieram.



