Pięknie Ci to wytłumaczył a Ty kompletnie dalej nie rozumiesz. Bojkot polega na tym że moa sobie to zorganizować a ja, jako konsument, okazuje swoje niezadowolenie i nie biorę w tym udziału i głośno krytykuje. A zakaz polega na tym, że w ogóle NIE mogą tego zorganizować. Naprawdę tskie trudne?



