Tottenham Hotspur (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post autor: Zaza » 31 gru 2005, 15:28

Max mecz Koguty rozgrywaja na White Hart Lane ze Srokami. 1:0 po 65 minutach dla Tottengamu po strzela Fina Tainio w długi (ładnie kąsna piłke to nie była łatwe)

Tottenham rozgrywa max spotkanie gra jak natchniony. Sroki próbuja sie odgryzać ale nic im to nie daje. Koguty rządżą i dzielą kontuzja Owea juz po 45 minutach ale i tak Anglik by nic nie zdziałał. :!:

2:0 Mido !!!! Ale ich rozegrali. Zamkneli ich jak w hokeji na własnym polu !!!

Keane piłkarz meczu. Jak tak bedzie grał Keane to Defoe może nie być juz nigdy pewniemiem o Grzesiu nie mówiąc.

i po meczu 2:0 twisted:

Tottenham rządził i dzielił w tym spotkaniu. Mido że spalonego na 3:0 ale sedzia miał racje wczesniej bramka Keano - spalony...

Koguty wygrały ten mecz w cuglach. Chwilami grali jak na treneingu. Davids znów pokazał ze źle sadzili Ci co go skreslili. Lee kapitalny mecz:) ale atak Mido Keane przyćmił wszystkich :)


Sroki nic nie pokazały nie mie moze Sunesse nie jest odpowiednim człowiekiem na odpowiednim mijescu ? sądziłem że bedą kolejna siła a tu lipa. :

Wróć do „Anglia”