Tak jak wcześniej pisałem, eliminacje w Azji rządzą się swoimi prawami. Duże odległości, zmiany stref czasowych, klimatycznych, czasem jetlag, no i tak jak w pozostałych częściach świata, forma przywieziona z klubów. Nie chcę być więc zbyt kategoryczny, ale po tym co Australijczycy pokazali dzisiaj, myślę że wystarczy zmusić ich do biegania. Resztę wiedzą co mają robić



