Poza Gretzkym, który jest ~GOATem GOATów, i paroma innymi przypadkami, to akurat nie przez przypadek współcześnie w tylu sportach mamy ludzi najlepszych w swoich dyscyplinach: dłuższe kariery, lepsza opieka zdrowotna, systematyczny rozwój metod treningowych, warunki optymalizujące dominację najlepszych. Brady w 90s nie miałby szans na tym poziomie grać do takiego wieku, w byle piłce 33/34 lata to jeszcze niedawno był koniec prime dla napastnika i sporadycznie trafiał się ktoś starszy, kto utrzymywał się na topie, a teraz Benzema i Lewy peakują z formą w wieku, w którym legendy pokroju Henry'ego czy Raula się zwijały. Wyobraźcie sobie ile bramek naklepie Haaland czy Mbappe jeśli za 15 lat standardem będzie granie na topie do 40-tki.
Więc za 20-30 lat będzie kolejna fala GOATów, bo pójdzie to jeszcze bardziej do przodu.



