Wstałem sobie na legalu o 13:00. Póki co zostawiłem posłanie w gotowoście bo nie wierzę, że wytrzymam cały dzień z taką ciężką głową na nogach. Mission impossible po prostu.
Rzadko miewam kaca, ale dzisiaj jest ten gorszy dzień niestety
Wódka + browary + cygara =
Na dodatek wiatr tak głośno wieje dzisiaj, że się wytrzymać nie da
Musiałbyś wpaść do qmpla mojego i zobaczyć co tam się działo. Nie wliczając smrodu (zapachu) było jeszcze tyle dymu z cygar, że dało się poruszać chyba tylko na autopilocie (albo na czworakach po podłodze).piwus pisze:I jak co roku w pokoju śmierdzi (pachnie Shocked?), jak w gorzelni (nie wiem jak śmierdzi w gorzelni, ale pewnie nie lepiej). Ejże już spać nie mogę.
Szacunek dla Ciebie, że nie śpisz o tej porze


