jakbyś zgadł, nie zdradzałem znanych mi sposobów, bo nikt nie pytał, a teraz taki Niggaz cierpiUchi_ pisze:U mnie sylwester udany, kaca oczywiście nie mam, bo wiem co trza robić.Zapewne Fieldy tyż nie
Na pewno pomógł trening który od kilkunastu dni codziennie mi towarzyszył, aby forma przyszła w ten akurat ostatni dzień roku
no nie dziwię sięUchi_ pisze:Dochodzi moja koleżanka, która uprawiała seks oralny przy kilku osobach, nie przeszkadzając sobie nimi.Ogólnie sylwester spędziłem zajebiście miło,
uboty, dobra rzecz, ale ja mniej skomplikowanie się bawiłem Balsam był, żubróweczki były, vóda - wiadomo, o browarach nie wspomne nawet, bo nie wypadameecik_mks pisze:Miało być tylko piwko... ale kolega uraczył nas Balsamikiem nawet 2-ma do tego jakas cytrynówka, drinki, uboty... i z tego wszystkiego poleglem o 4-ej...
podejrzewam, że nie zwrócił na nich nawet uwagiTomachos pisze:wiec chyba ten z kim sie zabawiała też nie miał kompleksów przed znajomymi
a moze to ty byłes tym szczęśliwcem ?Uchi_ pisze:Chociaż patrząc na to, nie czułem się podniecony
W sumie zacąłem wczesnie bo około 15-16 i tak o 21 przyszedł mały kryzys, ale jak to zwykle bywa, 30 minut później już byłem zwarty i gotowy na zabawę. Nie wiem o której zlądowałem w łóżku, ani jakim cudem ale obudziłem się o 11



