Puchar Narodów Afryki (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Puchar Narodów Afryki (zbiorczy)

Post autor: Cement » 07 lut 2022, 21:26

Mecz o 3. miejsce

Burkina Faso - Kamerun 3:3 (Yago 24' Onana 43'-sam., Djibril Ouattara 49' - Bahoken 71' Aboukabar 85' 87'), karne 3:5
Był to zdecydowanie najbardziej dramatyczny, i chyba jednak najlepszy mecz turnieju. Kameruńczycy wyszli na ten mecz w rezerwowym składzie, i choć dublerzy w 1. połowie dominowali, to jednak groźnie kontrujące Burkina Faso wykorzystało swoje szanse - najpierw Yago zdobył bardzo podobnego gola co Sangare w pojedynku tych drużyn w meczu otwarcia, a później Issa Kabore rzutem na taśmę dograł spod linii końcowej, po czym Andre Onana w kuriozalny wepchnął piłkę do własnej bramki. Po przerwie Rumaki szybko dołożyły trzeciego gola - Bretrand Traore zagrał kapitalną wrzutkę do Djibrila Ouattary, który pozostał w polu karnym bez opieki. W 2. połowie selekcjoner Toni Conceicao wprowadził na boisko największe kameruńskie gwiazdy, które zaczęły spychać Burkina Faso do coraz głębszej defensywy. Niepewny był drugi bramkarz Rumaków, Farid Ouedraogo, który miał kilka dobrych interwencji na linii, ale każde jego wyjście z bramki groziło katastrofą. Kiedy po rzucie rożnym z bliska gola zdobył Bahoken, widać było, że Burkina Faso czekać będzie ciężka końcówka. Mecz zawalił Ouaedraogo, który w 85 min. wyszedł z bramki na ryby, a dwie minuty później wychodząc do długiej piłki zderzył się z własnym obrońcą, a Aboubakar posłał piłkę do pustej bramki. Ouadraogo po zderzeniu z kolegą został zniesiony z boiska na noszach, w efekcie na rzuty karne musiał wejść trzeci już bramkarz Burkina Faso, Aboubakar Sawadogo. Wyglądał on, jakby nie bardzo wiedział co ma robić w bramce i nie zbliżył się do obrony żadnego z karnych. W trzeciej kolejce zbyt lekko uderzył Blati Toure, co zadecydowało o triumfie Kamerunu. Wielka szkoda Rumaków, wypuścili trzybramkowe prowadzenie, ale w 2. połowie cofnęli się do zbyt głębokiej defensywy, co przy tak słabym na przedpolu bramkarzu było proszeniem się o kłopoty.


Finał

Senegal - Egipt 0:0, karne 4:2
Specjaliści od karnych w końcu przegrali konkurs jedenastek, choć trzeba przyznać, że w przekroju 120 minut Senegal bardziej zasłużył na końcowy triumf. Już w pierwszych minutach Lwy Terangi miały jedenastkę, jednak strzał Sadio Mane wybronił Gabaski. Później lider reprezentacji Senegalu miał dwie niemal identyczne sytuacje, kiedy po dośrodkowaniach Sarra za każdym razem brakowało mu centymetrów by zamknąć akcję i posłać piłkę do bramki. Egipt stwarzał zagrożenie głównie po indywidualnych akcjach Salaha, który dwukrotnie sprawdził czujność Mendy'ego, w 43 min. sprawiając bramkarzowi Chelsea spore problemy. Po przerwie nadal przeważał Senegal, choć i Egipcjanie mieli okres lepszej gry po 70 min. Najgroźniej pod bramką Mendy'ego było w 75 min., kiedy to po dośrodkowaniu z lewej flanki główkował Hamdy, ale obok słupka. W dogrywce więcej sytuacji miał Senegal - już w pierwszej minucie Bamba Dieng wyszedł na świetną pozycję, przegrał jednak pojedynek z Gabaskim. Egipski bramkarz efektownie obronił także główkę napastnika Marsylii w 1. połowie dogrywki. Zmęczeni czwartą w tym turnieju dogrywką Egipcjanie wyraźnie czekali na karne, ale na parę minut przed końcem kolejną szansę miał Hamdy - uderzył bardzo mocno, ale w środek bramki, Mendy instynktowną interwencją przeniósł piłkę nad poprzeczką. W rzutach karnych Senegalczykom pomógł słupek oraz Mendy, który obronił strzał Lasheena.


Cóż, nie był to może najlepszy turniej PNA (średnia goli zaledwie 1.92), ale było jednak sporo emocji i niespodzianek, pokazał się szereg indywidualności, także w potencjalnie słabszych drużynach, tradycyjnie nie brakowało też rozmaitych kuriozalnych sytuacji (zarówno pod względem sportowym, jak i pozasportowym). Żałuję, że Słonie odpadły tak wcześnie, ale w przyszły mroku będą gospodarzem turnieju i mam nadzieję, że u siebie powalczą o trofeum. Należy też docenić wyczyn Vincenta Aboubakara - zdobył 8 goli na turnieju, gdzie królowie strzelców rzadko osiągają wybitne wyniki (w ostatnich edycjach kilka razy zdarzało się, że do korony króla strzelców wystarczyły zaledwie trzy trafienia).

Wróć do „Piłka nożna na świecie”