Otóż imprezę spędzoną na tzw. domówie uważam za udaną. Było to co być powinno, było tego dużo. Osobiście wchłonąłem około 350 ml pyszniutkiego zimnego Smirnofa do godziny 21, po czym wyszedłem na dwór niby się przewietrzyć, ale spotkałem kolegę z gimnazjum, udaliśmy się do pobliskiego sklepu i zakupiliśmy 200 ml Absolwenta (skasowali nas 8,40


