Czemu? Raz przegrać z wiatrem można, i tak ma złoto i srebro. Wiadomo, lepiej dwa złota, skoro w drużynówce zajmą 5-6 miejsce. No ale kilka Igrzysk jeszcze obskoczy, w tym sezonie "ma PŚ do wygrania".
Kamil skoczył jak skoczył, przy konkursie na tak wysokim poziomie i takim ścisku w czołówce ktoś musi niestety zostać z niczym.



