Kobayashi był pierwszy na treningu i po pierwszej serii. Był w odpowiedniej formie, żeby zgarnąć złoto. Po drugim skoku nawet jego trenerzy byli średnio zadowoleni.
On nie jest w formie. Można jedynie napisać, że otoczenie skoczków mocno nawaliło, że nie przygotowało głównie jego do IO. Tylko dają wywiady w telewizji.
https://sport.interia.pl/raporty/raport ... Id,5828406Adam Małysz wyjaśnia, dlaczego Polacy nie złożyli protestu:
Nieobecny w Pekinie dyrektor ds. skoków narciarskich i kombinacji norweskiej w Polskim Związku Narciarskim. W rozmowie z serwisem "Sport.pl" przyznał, że trener naszej kadry miał prawo do takiego ruchu. Jednocześnie, do kwestii zgłoszenia protestu wydawał się być mocno sceptyczny. "Ja takich zdjęć kombinezonów pokazywałem Jukkarze (kontroler sprzętu z ramienia FIS) z pięćdziesiąt w tym sezonie" - stwierdził.
Jak dodał, choć na ujęciach z kamer sprzęt wygląda na nieregulaminowy, podczas pomiarów kontrolera wszystko prawdopodobnie i tak by się zgadzało. "Możemy tylko rozłożyć ręce (...) Kontroler rozłoży strój, zmierzy go według własnych zasad i uzna, że jest regulaminowy" - stwierdził.
To pokazuje, jacy kompetentni ludzie otaczają skoczków. Niemcy od razu składaliby protest.



