Sprawa Walijewej pewnie będzie ciągnąć się jeszcze długo. Geniusze z MKOl w swojej nieskończonej mądrości wymyślili, że Rosjanka może jutro wystartować pomimo pozytywnego wyniku testu dopingowego, a jeśli będzie w pierwszej trójce (jest główną faworytką do zwycięstwa) to nie będzie ceremonii medalowej do czasu aż sprawa zostanie wyjaśniona (co może potrwać wiele miesięcy i niemal na pewno nastąpi długo po igrzyskach)



