Bielsa to kapitalny, wręcz wizjonerski teoretyk (wpływ na część czołówki trenerskiej obecnie niepodważalny) i średni praktyk, szczególnie w dłuższym wymiarze czasu (powyżej 2 sezonów - dochodzi słynne wypalenie piłkarzy intensywnością gry i treningów). Coś jak świetny oficer sztabowy, planista, ale co najwyżej średni dowódca polowy. Do tego wydaje się mało elastyczny - w sensie w pełni jest oddany swojej filozofii, nawet kiedy przynosi ona porażkę. W tym sezonie ma też dużego pecha do kontuzji.
Jednakże niech to nie przysłoni całości obrazu - bez niego Leeds nadal pałętałoby się w dolnych partiach Championship. Chciałbym zobaczyć Bielsę klubie z absolutnej czołówki (np. MU), gdzie dostałby grupę na prawdę klasowych piłkarzy którzy dodatkowo zaakceptowaliby jego metody pracy. To mogłoby być na prawdę ciekawe.



