Za sam awans do Premier League absolutnie. Fajny, barwny rozdział. Ale już po awansie to była sinusoida. Ktoś zaraz powie że miał dobry pierwszy sezon, ale jeszcze lepszy miało tuż przed nim choćby Sheffield z trenerem którego nazwiska bez googlowania za cholerę sobie teraz nie przypomnę. Dziś znów są w Championship, ich pięć minut minęło. Z Leeds może być dokładnie tak samo.



