Ja miałem wiele podejść do Whisky, z 10 różnych... zawsze to samo, okropnie niedobre. Z colą i cytryną nawet jebne, no ale wiadomo, że to nie przystoi wobec dobrej łychy.
Jest jakaś słodsza whisky, taka bardziej przystępna dla delikatnego gardła? Bo mnie wszystkie wykręcają, a wódka o dziwo nie.



