Kibice tej dyscypliny pewnie wiedzą, ze miały to być wyjątkowe zawody. Dzisiaj bowiem swoje 24 urodziny obchodziła żywa legenda tego sportu Janica Kostelić.
Dodam [jezeli ktoś jescze ne skumał] że konkurs odbywał się w jej kraju, czyli biorąc pod uwagę miejsce, dzień i formę zawodniczki - wszyscy liczyli na piękny prezent i na zwycięstwo swojej idolki.
Janica po pierwszym zjaździe zajmowała średnie [jak na nią] 6 miejsce.
Różnice dzielące ją od jej przeciwniczek były jednak minimalne, więc z optymizemm wszyscy patrzeli w przyszłość [czyt. 2 zjazd]
Chorwatka zaczęła drugi zjazd bardzo pechowo. Juz na pierwszym słupku [pchołku, kiju, czy jak je tam zwą] tak niefortunnie uderzyła ręką, że zgubiła kijek. Słupków jest bardzo dużo do wyminiecie podczas slalmu [dobrze, że nie był to slalom gigant
Janica, jednak ukończyła zjazd, zajęła znkomite 3 miejsce [awans o 4 pozycje] i chyba złamała sobie kości ręki.
To czego dziś dokonała przejdzie do historii tej dyscypliny.
A dla Janicy z okazji znakomitej postaw i urodzin - siekierka




