Uczepiliscie sie chlopaka.
Moze miec nadzieje na kataklizmy i ataki terorystyczne moze?Moze mu to sprawiac frajde?Moze.
Rozumiem ze chcecie go uwrazliwic i pokazac ze takie zachowanie jest "be" ale moze lepiej zeby sam do tego doszedl.
Ja tam stane w jego obronie.Tez z niecierpliwoscia czekam na kolejne kataklizmy.Mysle sobie wtedy jak dobrze byc mna.Wiekszosc spoleczenstwa narzeka jak im zle a ja patrze jak tysiace ludzi umiera i mysle jak mi dobrze bo nie jestem jednym z nich.Nachadza mnie jednoczesnie rozwazania nad marnoscia zycia ludzkiego.Czlowieka ktory czesto mysli ze jest niemal bogiem a tu pac i go nie ma.Tak to pouczajace.
Z wielka frajda patrzylem tez na to jak upadalo WTC.Jak amerykanie ze zdziwieniem przerazeniem i lzami w oczach patrzyli na to co sie stalo.Padaly WTC a z nimi mit wielkiej niepokonanej Ameryki.Ucielesnienie pychy i amerykanskiego snu przekonania ze sa najlepsi niemal wybrani.
Zgineli ludzie ale ludzie gina caly czas.Jake pisze te slowa to ginie ich setki i to w jeszcze gorszy sposob niz ci w WTC ale tv nie jest w stanie tego pokazac.
Jestem samolubem i egoista wypranym z uczuc.Ludzie ktorych nie znam mnie nie obchodza kazdy kiedys zginie.Jedni w swietle kamer telewizyjnych a inni w domu albo przejechani przez samochod.
Kazdy sobie juz ustali na ile jestem powazny w tym poscie.Moze ten post specjalnie jest napisany zeby wywolac kontrowersje?Moze tak a moze nie.Czekam na slowa potepienia a wszystkim zycze zeby nowy rok przyniosl im dokladnie to co chca nawet jesli jest to czekanie na wydarzenia ktore zabiora ze soba setki tysiecy ludzkich istnien.
Forza Milan.


