Co nam przyniesie Nowy Rok?

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 12695
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3127
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post autor: Chlopaczek » 06 sty 2006, 19:01

Uczepiliscie sie chlopaka.

Moze miec nadzieje na kataklizmy i ataki terorystyczne moze?Moze mu to sprawiac frajde?Moze.
Rozumiem ze chcecie go uwrazliwic i pokazac ze takie zachowanie jest "be" ale moze lepiej zeby sam do tego doszedl.
Ja tam stane w jego obronie.Tez z niecierpliwoscia czekam na kolejne kataklizmy.Mysle sobie wtedy jak dobrze byc mna.Wiekszosc spoleczenstwa narzeka jak im zle a ja patrze jak tysiace ludzi umiera i mysle jak mi dobrze bo nie jestem jednym z nich.Nachadza mnie jednoczesnie rozwazania nad marnoscia zycia ludzkiego.Czlowieka ktory czesto mysli ze jest niemal bogiem a tu pac i go nie ma.Tak to pouczajace.
Z wielka frajda patrzylem tez na to jak upadalo WTC.Jak amerykanie ze zdziwieniem przerazeniem i lzami w oczach patrzyli na to co sie stalo.Padaly WTC a z nimi mit wielkiej niepokonanej Ameryki.Ucielesnienie pychy i amerykanskiego snu przekonania ze sa najlepsi niemal wybrani.
Zgineli ludzie ale ludzie gina caly czas.Jake pisze te slowa to ginie ich setki i to w jeszcze gorszy sposob niz ci w WTC ale tv nie jest w stanie tego pokazac.
Jestem samolubem i egoista wypranym z uczuc.Ludzie ktorych nie znam mnie nie obchodza kazdy kiedys zginie.Jedni w swietle kamer telewizyjnych a inni w domu albo przejechani przez samochod.

Kazdy sobie juz ustali na ile jestem powazny w tym poscie.Moze ten post specjalnie jest napisany zeby wywolac kontrowersje?Moze tak a moze nie.Czekam na slowa potepienia a wszystkim zycze zeby nowy rok przyniosl im dokladnie to co chca nawet jesli jest to czekanie na wydarzenia ktore zabiora ze soba setki tysiecy ludzkich istnien.

Forza Milan.

Wróć do „Hyde Park”