AUS 0 - 2 JPN
Moriyasu farciarz. Ku rozpaczy kibiców gość uparcie trzyma sie wymyślonego przez siebie składu i ma gdzieś bieżącą formę piłkarzy w klubach. W dzisiejszym meczu z Australią uratował mu tyłek powołany z Union Saint Gilloise (BEL) Kaoru Mitoma strzelając dublet (89' i 93') w swoim zaledwie drugim występie w kadrze. Heh może w tym szaleństwie Moriyasu jest jednak jakaś metoda.
Japonia jedzie na Mundial mając jeszcze w zapasie mecz z ostatnim w tabeli Wietnamem. Australię czekają baraże.



