Ja mam nadzieję, że będę musiał przepraszać ktokolwiek by nie przyszedł, bo zaufania nie mam ani do Pochettino ani do tego Haga, a już zupełnie nie do Lopetegui, ale o nim myślę można już zapomnieć, podobnie o Tuchelu. Z proponowanych kandydatów jarałbym się chyba tylko Enrique, ale na niego są marne szanse ze względu na zimowy Katar. Jeszcze kilka tygodni temu natomiast miałem też prywatne nadzieje na Conte, ale odbił się od dna, więc pewnie dostanie kasę na wzmocnienia i zostanie na kolejny sezon w Tottenhamie.
Ze wszystkich złych opcji chyba najbardziej by mi ten Hag pasował. Robi rzeczy ponad stan, a w przeciwieństwie do Pochettino - pokazał, że potrafi coś wygrać. Pytanie tylko, czy to nie będzie tyle warte co tytuły Ole z Malmo.
Przez pewien krótki czas podczas prezentacji kandydatów przez media były właśnie takie pogłoski, ale wydaje mi się, że zostały one zdementowane jeszcze przed podpisaniem kontraktu. W każdym razie dosyć szybko.
Osobiście mam nadzieję, że będzie takim coachem dla Fletchera.



