4 sezon skończyłem, teraz obejrzałem ostatni odcinek jescze raz bo wczoraj na nim przysnalem. Bawię się znakomicie tylko momentami ta celowa żenada, która tam ma miejsce jest tak realistycznie oddana, że naprawdę... Aż skręca
A czytałem że Michaela nie będzie w ostatnich sezonach i nie jest już tak śmiesznie, prawda to? Jakoś sobie nie wyobrażam bez niego serialu na razie



