To, co robimy u siebie to nasz biznes, ale jeśli jedzie się do rodziny, nie na wszystko mamy wpływ. My zawsze robimy wszystko na luzie, ale już moja teściowa ma odpał na zastawienie żarciem paru stołów. Wieczne popisy, a potem wywalanie tony żarcia.cloner pisze:Każde Święta są takie, jakie sobie zrobicie. Chcecie przepych i tona jedzenia to tak jest. Nikt wam nie każe na BN robić stu posiłków.


