Siedzenie w kuchni raz na pół roku to też fajna sprawa. Można porobić rzecyz, których na co dzień się nie robi.
Ja jajka w majonezie jem raz do roku. Kiełbasę na śniadanie też. Karpia czy pierogi z kapustą i grzybami też. Ciasta 2 razy do roku. Dlatego święta są takie fajne.



